Co z tym OC samochodowym?
Zeszły rok przyniósł nam delikatny spadek cen OC dla posiadaczy pojazdów mechanicznych. I branża zaczęła się zastanawiać czemu? Co jest się takiego wydarzyło, że przy rosnącej inflacji cena spada. Przyczyn myślę należy szukać w zaostrzającej się konkurencję wśród zakładów wynikającą ze spadku liczby aut importowanych do Polski oraz zmniejszenia sprzedaży nowych samochodów. Na to wszystko nałożyła się pandemia i mniejsza nasza ruchliwość co przecież przekłada się na ilość aut na drogach. Powinienem jeszcze wspomnieć o ograniczeniach w ruchu pojazdów w związku r remontami i przebudowami dróg choć wydaje się to słabym argumentem bo te same przebudowy zwalniając ruch powoduję nowe rozwiązania w organizacji ruchu drogowego a to przekłada się na większą ilość nietypowych zachowań po stronie kierujących.
Z drugiej zaś strony mamy zwiększającą się wartość szkód, wynikającą m.in. z drożejących części zamiennych, a w konsekwencji także napraw aut. Do tego rosnąca inflacja spowodowana wieloma czynnikami w tym sytuacją za naszą wschodnią granicą. Myślę, że już niedługo ruszy lawina podwyżek spowodowana drastyczną podwyżką cen części zamiennych szczególnie tych zawierających komponenty oparte o podzespoły elektroniczne, do których niezbędne są surowce wydobywane w Rosji.
Towarzystwa Ubezpieczeniowe aby ratować sytuację zaczną kłaść nacisk na różnicowanie cen dla kierowców w zależności od ich doświadczenia, umiejętności i wielkości zdarzeń drogowych. I choć te zasady są z nami od dawna to teraz przyjdzie czas, że będzie to bardzo widoczne. Młodzi i szkodowi zapłacą znacząco więcej.
Ceny benzyny w ostatnich dniach szybują a to dopiero początek. Ten krwawy żart o cenie powyżej 10 PLN niedługo stanie się faktem. Poszybują też stawki OC ppm. Tak więc kierowcy przygotujcie się na ciężkie czasy.
Komentarze
Prześlij komentarz