Prognoza cen na najbliższy czas
Nie mam dobrych wiadomości w zakresie cen jakie przyjdzie nam płacić za ubezpieczenia w najbliższym czasie. Do tego prognozy na 2023 też nie są optymistyczne.
W najbliższym czasie wejdzie w życie rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego z lipca 2022 dotycząca likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych. Ten 38 stronicowy dokument będący rekomendacją dla działających na polskim ubezpieczeniowym towarzystw w sposób istotny może zmienić zasady ich funkcjonowania w obszarze likwidacji szkód komunikacyjnych. Nowe standardy działania wymuszą na zakładach ubezpieczeń lepszą i bardziej transparentną obsługę zdarzeń szkodowych. I działanie takie należy bezsprzecznie uznać za pozytywne. Z drugiej jednak strony jest trzeba mieć świadomość, że nałożone na towarzystwa obowiązki wynikające z rekomendacji KNF pociągną za sobą wzrost kosztów po stronie ubezpieczycieli, który przełoży się w niedalekiej przyszłości na wzrost płaconych składek.
Nadto nie zapominajmy, że już pandemia koronawirusa a potem wojna na Ukrainie uderzyły w globalne łańcuch dostaw. To powoduje, że dostępność wszelkiego rodzaju podzespołów i części produkowanych przeważnie w Azji jest ograniczona.
Gdyby mało było tych czynników to jest jeszcze galopująca w Polsce inflacja sięgająca już niemal 18%. Trend inflacyjny jest trendem wzrostowym a działania rządzących co najmniej niezrozumiałe z punktu widzenia ekonomii. Nieudolne działania Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem przede wszystkim polityka a dopiero później ekonomisty nie budują optymizmu na przyszłość.
Z mojego doświadczenia wynika, że niedługo czeka nas znacząca podwyżka cen OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Myślę, że i pozostałe ubezpieczenia komunikacyjne nie obronią dotychczasowej ceny patrząc na powyżej omówione czynniki wzrostu.
W dalszej perspektywie należy się spodziewać wzrostu cen składek w pozostałych ryzykach. W pierwszej kolejności można spodziewać się ruchów cenowych w ubezpieczeniach majątkowych dedykowanych dla Klienta indywidualnego. Najpopularniejszym ryzykiem są tu ryzyka mieszkaniowe. Ceny materiałów budowlanych szaleją. Przekonał się o tym każdy, kto w ostatnim czasie planował lub robił remont. Już teraz dochodzi do paradoksu do tej pory nie spotykanego na rynku, że polisa trzyletnia potrafi kosztować więcej niż trzykrotność polisy rocznej. A przecież ubezpieczyciel wiążąc ze sobą Klienta na czas dłuższy niż rok dotychczas nagradzał go połową stawki za rok ostatni. Te rozwiązania przechodzą powoli do historii. Ubezpieczycieli zmusza do tego rachunek ekonomiczny. Szalejące ceny materiałów budowlanych i niepewność co do cen w trzyletniej perspektywie powoduje, że ryzyko dramatycznie rośnie. Stąd takie zachowania po stronie ubezpieczycieli.
Pozostałe ryzyka szczególnie korporacyjne również nie uchronią się od opisanego trendu wzrostu cen. Tu jednak przesłanki wzrostu cen składki są wielokroć bardziej złożone.
Wszystko ostatecznie będzie zależało od oceny ryzyka i progów rentowności, które zastosują ubezpieczyciele.
Komentarze
Prześlij komentarz