Konsorcjum ubezpieczeniowe
Konsorcjum ubezpieczeniowe to porozumienie kilku
towarzystw ubezpieczeniowych, które wspólnie obejmują ochroną jeden
duży, nietypowy lub szczególnie ryzykowny przedmiot lub projekt – np.
elektrownię atomową, tunel podmorski, flotę lotniczą czy międzynarodowy koncert
trasy światowej.
Mówiąc prosto: żadne jedno towarzystwo nie chce (lub nie
może) podjąć ryzyka samodzielnie, więc kilka firm łączy siły i dzieli
się odpowiedzialnością i zyskiem z polisy.
Podstawa prawna konsorcjum ubezpieczeniowego
Choć pojęcie „konsorcjum” nie zostało zdefiniowane jako
odrębny byt w Kodeksie cywilnym czy ustawie o działalności ubezpieczeniowej, to
jego funkcjonowanie wynika z zasady swobody umów, opisanej w:
- Art.
353¹ Kodeksu cywilnego:
„Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny
według swego uznania, byleby nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze)
stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.”
W przypadku ubezpieczeń, konsorcjum działa na podstawie:
- Umowy
konsorcjalnej między ubezpieczycielami (wewnętrzna regulacja podziału
ryzyka),
- oraz –
wobec klienta – wspólnej lub wiodącej polisy, w której wskazuje się
skład i udział procentowy każdego członka konsorcjum.
Geneza pojęcia i znaczenie dla rynku ubezpieczeń
Idea wspólnego ubezpieczania dużego ryzyka pojawiła się w
XIX wieku w kontekście ubezpieczeń morskich i przemysłowych, zwłaszcza w
Lloyd’s of London – gdzie grupy ubezpieczycieli (tzw. syndykaty) wspólnie
podejmowały ryzyko jednostkowych transportów, statków czy rafinerii.
Z czasem koncepcja ta została przeszczepiona do klasycznych
towarzystw ubezpieczeniowych, które – nie chcąc przekraczać dopuszczalnych
limitów wypłacalności – zaczęły dzielić duże ryzyka między siebie.
Znaczenie:
Dzięki konsorcjom:
- możliwe
jest ubezpieczanie mega-inwestycji (lotniska, mosty, projekty
energetyczne),
- ryzyko
jest dywersyfikowane – żadna firma nie upada z powodu jednej
szkody,
- klient
ma jedną polisę i jednego ubezpieczyciela wiodącego, ale za jego
plecami działa cały „sojusz” firm.
Zastosowanie w
praktyce ubezpieczeniowej
Przykład 1: Elektrownia atomowa
Firma zarządzająca elektrownią potrzebuje ubezpieczenia OC
na miliardy złotych. Żaden ubezpieczyciel nie chce ponosić takiego ryzyka
samodzielnie. Tworzy się konsorcjum 6 firm, które dzielą się ryzykiem
(np. po 10–30% każda). Ubezpieczyciel wiodący wystawia polisę, reszta działa w
tle.
Przykład 2: Flota samolotów pasażerskich
Narodowy przewoźnik lotniczy ubezpiecza 60 samolotów w
ruchu globalnym. Ryzyko katastrofy lotniczej jest wysokie, więc powstaje
konsorcjum ubezpieczycieli lotniczych. W przypadku szkody każdy z nich płaci
swoją część.
Przykład 3: Budowa tunelu pod rzeką
Międzynarodowy projekt infrastrukturalny (np. tunel
kolejowy pod Wisłą) wymaga ubezpieczenia od ryzyk budowlanych, opóźnień i strat
finansowych. Ubezpieczenie opiewa na ponad miliard złotych – powstaje tymczasowe
konsorcjum, które wygasa po zakończeniu inwestycji.
Cechy charakterystyczne konsorcjum ubezpieczeniowego
§
Podział ryzyka – każdy członek odpowiada
za określony procent sumy ubezpieczenia.
§
Ubezpieczyciel wiodący (leader) – zwykle
wystawia polisę, kontaktuje się z klientem i zarządza likwidacją szkód.
§
Wewnętrzna umowa konsorcjalna – nie
zawsze znana klientowi; reguluje relacje między ubezpieczycielami.
§
Zastosowanie przy wysokich sumach
ubezpieczenia lub nietypowych ryzykach.
§
Możliwość udziału reasekuratorów – część
ryzyka członków konsorcjum może być dalej reasekurowana.
Podsumowanie
Konsorcjum ubezpieczeniowe to forma współpracy
między kilkoma towarzystwami ubezpieczeniowymi, która umożliwia objęcie ochroną
bardzo dużych lub niestandardowych ryzyk, niemożliwych do ubezpieczenia przez
jedną firmę. Choć klient zawiera jedną polisę, to ryzyko jest rozdzielane pomiędzy
wiele podmiotów – zgodnie z ich udziałami. Konsorcjum zapewnia stabilność
systemu ubezpieczeń, chroni firmy przed nadmiernym ryzykiem i umożliwia
ubezpieczanie projektów o strategicznym znaczeniu dla gospodarki i infrastruktury.
Komentarze
Prześlij komentarz