Moral hazard (ryzyko moralne)

Moral hazard, po polsku najczęściej określany jako pokusa nadużycia, to zjawisko polegające na tym, że osoba objęta ochroną ubezpieczeniową zaczyna zachowywać się mniej ostrożnie albo podejmuje działania zwiększające ryzyko szkody, ponieważ wie, że finansowe skutki zdarzenia w całości lub części przejmie ubezpieczyciel. Najprostszy sens tego pojęcia jest taki: gdy ktoś czuje się „zabezpieczony”, może słabiej pilnować własnego interesu majątkowego albo zdrowotnego, niż robiłby to bez polisy. W języku nadzorczym KNF samo wyrażenie „moral hazard” jest wprost tłumaczone jako pokusa nadużycia.

To pojęcie nie jest w polskim prawie zdefiniowane jednym przepisem pod nazwą „moral hazard”, ale jego sens jest mocno obecny w konstrukcji prawa ubezpieczeniowego. Najważniejsze znaczenie mają tu przepisy Kodeksu cywilnego o obowiązkach ubezpieczającego po zajściu wypadku oraz o skutkach umyślnego działania i rażącego niedbalstwa. Art. 826 KC nakłada obowiązek użycia dostępnych środków w celu ratowania przedmiotu ubezpieczenia i zapobieżenia zwiększeniu szkody, a art. 827 KC przewiduje, że ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, gdy szkoda została wyrządzona umyślnie, zaś przy rażącym niedbalstwie odszkodowanie co do zasady nie należy się, chyba że umowa albo względy słuszności przemawiają inaczej. Te przepisy są właśnie prawną odpowiedzią na pokusę nadużycia.

Geneza moral hazard wiąże się z samą naturą ubezpieczenia. Gdy ryzyko zostaje przeniesione z jednej osoby na profesjonalny zakład ubezpieczeń, pojawia się naturalna pokusa, by ostrożność osłabła. Ten problem jest stary i nie dotyczy wyłącznie ubezpieczeń majątkowych. KNF w materiale o historii ubezpieczeń na życie przypomina, że już dawne konstrukcje ochronne potrafiły zbliżać się do formy gry na cudzym zdarzeniu losowym, jeśli brakowało odpowiednich ograniczeń. Rynek musiał więc wykształcić zasady, które odróżniają uczciwe przeniesienie ryzyka od sytuacji, w której sama ochrona zachęca do nieostrożności albo nadużycia.

Dla rynku ubezpieczeń moral hazard ma znaczenie fundamentalne, bo uderza w samą równowagę systemu. Jeśli wielu klientów, po uzyskaniu ochrony, zacznie zachowywać się mniej ostrożnie niż wcześniej, liczba szkód rośnie, a wraz z nią rosną koszty całego rynku. To z kolei prowadzi do wyższych składek, ostrzejszych warunków umów i większej liczby wyłączeń. W tym sensie pokusa nadużycia nie jest problemem wyłącznie pojedynczego klienta i pojedynczej polisy. Jest zjawiskiem, które może pogorszyć rentowność całych portfeli i wymuszać zmiany taryfowe oraz produktowe. Właśnie dlatego ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej wymaga od zakładów ubezpieczeń efektywnego systemu zarządzania ryzykiem, obejmującego identyfikację, pomiar, monitorowanie i raportowanie ryzyk.

W praktyce moral hazard przybiera różne formy. Najprostsza to obniżenie codziennej ostrożności. Ktoś z pełnym AC może mniej starannie zabezpieczać pojazd, a właściciel firmy z szeroką polisą majątkową może słabiej pilnować procedur bezpieczeństwa. Druga forma jest poważniejsza i polega na świadomym zwiększaniu ryzyka, na przykład przez ignorowanie obowiązków po szkodzie, zaniechanie zabezpieczenia mienia albo brak działań zmniejszających dalsze straty. Trzecia, najbardziej skrajna postać, to celowe kreowanie lub prowokowanie szkody. Właśnie dlatego przepisy odróżniają zwykłą nieostrożność od rażącego niedbalstwa i działania umyślnego.

W codziennej praktyce ubezpieczeniowej przeciwdziałanie moral hazard widać w bardzo konkretnych rozwiązaniach. Ubezpieczyciele stosują franszyzy, udziały własne, limity odpowiedzialności, obowiązki zabezpieczenia mienia, ankiety underwritingowe, kontrolę szkodowości i klauzule wyłączające odpowiedzialność przy szczególnie nagannym zachowaniu. To nie są wyłącznie techniczne dodatki do umowy. Ich sens polega właśnie na tym, aby klient nadal miał ekonomiczną motywację do ostrożności i nie traktował polisy jak zgody na lekkomyślność. Z prawnego punktu widzenia wspiera to także art. 826 KC, bo nakłada po stronie ubezpieczającego aktywny obowiązek przeciwdziałania zwiększeniu szkody.

Moral hazard ma też znaczenie przy ocenie klientów i budowie modeli ryzyka. Jeżeli określony segment rynku wykazuje większą skłonność do nieostrożnych zachowań lub częstszych nadużyć, zakład ubezpieczeń uwzględnia to przy kalkulacji składki i warunków ochrony. Zjawisko to nie musi oznaczać oszustwa. Często wystarczy sam fakt, że ochrona zmienia zachowanie ubezpieczonego. I właśnie dlatego pokusa nadużycia jest traktowana jako realne ryzyko ekonomiczne, a nie tylko problem etyczny.

Podsumowując, moral hazard to sytuacja, w której istnienie ochrony ubezpieczeniowej osłabia ostrożność albo zwiększa skłonność do zachowań ryzykownych. W polskim prawie nie ma jednej definicji tego pojęcia, ale jego sens jest wyraźnie obecny w przepisach o obowiązku zapobiegania szkodzie, o rażącym niedbalstwie i o umyślnym wyrządzeniu szkody. Dla rynku ubezpieczeń jest to jedno z kluczowych zagrożeń, bo wpływa na liczbę szkód, wysokość składek i konstrukcję polis.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jednostka chorobowa

Fundusz Prewencyjny

Klauzula dewastacji i graffiti