Negocjacje ugodowe
Negocjacje ugodowe w ubezpieczeniach to rozmowy prowadzone w celu polubownego zakończenia sporu o świadczenie, odszkodowanie, zadośćuczynienie lub zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Najczęściej pojawiają się wtedy, gdy klient, poszkodowany albo ubezpieczony uważa, że decyzja ubezpieczyciela jest zaniżona, niepełna albo błędna, a strony chcą uniknąć procesu sądowego. Ich celem nie jest „wyproszenie” wypłaty, lecz znalezienie rozwiązania, które kończy niepewność co do roszczeń.
W ujęciu prawnym punktem odniesienia jest art. 917
Kodeksu cywilnego, który opisuje ugodę jako porozumienie oparte na wzajemnych
ustępstwach. Oznacza to, że każda strona z czegoś rezygnuje albo coś akceptuje,
aby zakończyć spór lub zapobiec dalszemu sporowi. Znaczenie ma także art. 918
k.c., dotyczący możliwości uchylenia się od skutków ugody zawartej pod wpływem
błędu, choć w praktyce nie jest to proste. W sprawach ubezpieczeniowych ważny
pozostaje również art. 817 k.c., ponieważ ubezpieczyciel nie powinien
przeciągać wypłaty części bezspornej tylko dlatego, że trwają rozmowy o
pozostałej kwocie.
W praktyce negocjacje ugodowe mogą dotyczyć np.
wysokości kosztów naprawy pojazdu, wartości szkody w budynku, zadośćuczynienia
po wypadku, kosztów leczenia, utraconego dochodu, renty, odszkodowania z OC
zawodowego albo odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej. W OC
poszkodowany często negocjuje bezpośrednio z ubezpieczycielem sprawcy. W
ubezpieczeniach dobrowolnych, takich jak AC, mienie firmy czy polisa
mieszkaniowa, negocjacje zwykle dotyczą interpretacji OWU, wyceny szkody,
limitów, udziałów własnych albo wyłączeń.
Typowy błąd polega na uznaniu, że każda propozycja
ubezpieczyciela jest ugodą. Nie zawsze tak jest. Czasem ubezpieczyciel po
prostu dopłaca świadczenie po reklamacji, bez żądania zrzeczenia się dalszych
roszczeń. Ugoda zaczyna być szczególnie istotna wtedy, gdy dokument zawiera
zapis, że wypłacana kwota wyczerpuje całość roszczeń. Taki zapis może zamknąć
drogę do dalszych żądań, nawet jeśli później klient uzna, że szkoda była
większa.
Największą pułapką jest podpisanie ugody bez
sprawdzenia jej skutków. W OWU lub projekcie ugody mogą pojawić się
postanowienia o zrzeczeniu się roszczeń, poufności, rozliczeniu wszystkich
szkód obecnych i przyszłych, braku dalszych dopłat albo obowiązku zwrotu kwoty
w określonych sytuacjach. Przy szkodach osobowych szczególnie ryzykowne jest
szybkie zawarcie ugody, zanim znane są pełne skutki urazu, rokowania, koszty
leczenia i rehabilitacji.
Z perspektywy klienta negocjacje ugodowe mogą być
korzystne, bo skracają spór i pozwalają szybciej uzyskać pieniądze. Z
perspektywy brokera lub pełnomocnika wymagają jednak chłodnej oceny: jaka jest
realna wartość roszczenia, jakie dowody istnieją, ile potrwa spór sądowy i czy
ustępstwo jest uzasadnione. Dla likwidatora szkody ugoda bywa narzędziem
zamknięcia sprawy, ale nie powinna zastępować rzetelnej analizy
odpowiedzialności. Dla ubezpieczonego w OC ważne jest także to, aby
samodzielnie nie uznawać roszczenia ani nie zawierać porozumień sprzecznych z
warunkami polisy, jeżeli OWU wymagają udziału lub zgody ubezpieczyciela.
Konsekwencje źle przeprowadzonych negocjacji mogą być
poważne. Poszkodowany może otrzymać szybką, ale zbyt niską kwotę. Ubezpieczony
może narazić się na spór z własnym ubezpieczycielem, jeżeli bez zgody uzna
odpowiedzialność. Przedsiębiorca może zamknąć roszczenie, nie uwzględniając
kosztów przestoju, utraconego zysku lub szkód następczych. Dlatego przed
podpisaniem ugody trzeba sprawdzić nie tylko kwotę, ale też zakres zrzeczenia
się roszczeń i skutki dokumentu na przyszłość.
Podsumowując, negocjacje ugodowe to praktyczny sposób
zakończenia sporu ubezpieczeniowego bez procesu sądowego. Mogą być korzystne,
jeżeli opierają się na realnej ocenie szkody, dokumentów i ryzyka procesowego.
Najważniejsze jest to, aby klient rozumiał, czy przyjmuje tylko dopłatę, czy
definitywnie zamyka całą sprawę.
Więcej
podobnych informacji znajdziesz na stronie https://brokerniedzielski.pl/
Komentarze
Prześlij komentarz